Sand Creek 1864

Sand Creek 1864
 
Autor: Jarosław Wojtczak
Oprawa: miękka
Ilość stron: 296
Format: 130x200 mm
Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 9788311106765
egzemplarz archiwalny
 
 
"Czarny Kocioł wyciągnął amerykańską flagę i zatknął ją na długą tyczkę wraz z kawałkiem długiej materii. Stał pod namiotem z gwiaździstym sztandarem powiewającym na wietrze i wołając, że to nieporozumienie, wzywał ludzi do gromadzenia się wokół flagi i zachowania spokoju. Wokół niego zbierały się tymczasem tłumy kobiet, dzieci i starców wierząc, że tak długo ja będzie powiewać nad nimi flaga Stanów Zjednoczonych, wojsko nie będzie do nich strzelać. Od strony obozu Białej Antylopy i Wojennego Czepca (...) nadciągały nowe grupy Indian wystraszone strzałami żołnierzy. Biała Antylopa szedł na przedzie z wiarą w magiczną moc flagi (...). Gdy dotarł do namiotu Czarnego Kotła, dołączył do nich Stojący w Wodzie i wodzowie wyszli naprzeciw wojska, aby powiedzieć, że nie chcą walczyć. W ich stronę natychmiast posypały się kule. Zawrócili więc i pobiegli z powrotem do obozu." Książka prezentuje najważniejszą bitwę okresu kolonizacji Wielkich Równin przez Amerykanów. Masakra Czejenów i Arapahów nad potokiem Sand Creek w Kolorado na zawsze pozostała symbolem krwawej eksterminacji i śmierci ludzi, których jedyną winą było to, że bronili tradycji i ziemi swych przodków.
 
PAUNISI. Nieszczęśliwy lud równin APACZE. Orły Południowego Zachodu Historyczne Bitwy

Recenzje (5)ukryjpokaż

2007-06-14 Hans Kloss
Czy to była masakra ?? Nie !!!!! Po pierwsze w okresie kolonizacji Indianie sami bez nacisków zgodzili się na przesiedlenie ich bo wiedzieli jak może sie to skończyć gdy tego nie zrobią i wtargną tu biali osadnicy. Po drugie po wybuchu Wojny Secesyjnej stany Południa przekupywały Indian aby do nich przystapili. Indianie także napadali na szlaki komunikacyjne do Gór Skalistych. Po trzecie Masakra Hungate'ów, którzy zmasakrowali czworo dzieci. W kolejnych latach masakry dokonywane przez Indian są juz reglarne. Niedługo przed bitwą pod Sand Creek Arapahowie i Arapahowie zawierają układ z Siouxami i prowadzą wojnę z USA. Dlaczego ? Gdyby chcieli to pokojowo rozwiazać nie robili by tego. Poza tym Indianie nie chcieli oddać wcześniejszych zdobyczy na białych. To doprowadziło m.in. do bitwy nad Sand Creek. Bardzo podobał mi sie w opisie dynamizm walk. Pan Wojtczak wspaniale i elastycznie opowiadał całą bitwę. Jeżeli chodzi o okrucieństwo żołnierzy USA w tej bitwie to sądzę, że było to spowodowane chęcią odwetu za straszliwe akcje Indian we wcześniejszych latach, a tu nad Sand Creeck sie to skumulowało. Czy usprawiedliwiam teraz żołnierzy USA ?? Odpowiadam: Nie, ale jest to w dużym stopniu naturalny odruch na atak. Najpierw obrona, a poźniej własny atak. Na koniec wspomnę o siłach obu stron. Z opisu pana Wojtczaka wynika, że różnic w uzbrojeniu prawie nie było. Mało tego pisze on, że Indianie nawet lepiej posługiwali sie bronią ! Tak więc widać, że siły były wyrównane. Jest to pierwsza książka Pana Wojtczaka jaką przeczytałem, ale jestem w pełni zadowolony.
2007-06-19 minki
ja czytałem wszystkie jego pozycje z serii HB jest jednym z najlepszych autorów tej serii
2007-08-06 pulek
Hans w ogóle nie zgadzam się z twoim tokiem myślenia. Wynika z tego, że to indianie są bardziej winni. Mówisz tak jakby to indianie najechali Stany a nie odwrotnie. Ci ludzie bronili dostępu do swoich terenów. Chcieli żyć jak ich przodkowie. A ataki na konwoje były spowodowane złym traktowaniem ich przez białych (rozpijanie, oszukiwanie w handlu i przy podpisywaniu traktatów, mordowanie, wyznaczanie nagród pieniężnych za skalpy indian niezależnie od płci i wieku). I nie przesadzaj z tymi masakrami białych. A to, że w wyniku chorób przenoszonych przez białych niektóre plemiona straciły ponad połowe ludzi to jak to nazwiesz? Specjalnie sprzedawali im zakażone koce. To była swego rodzju eksterminacja w białych rękawiczkach, albo specjalnie wybijanie bizonów. A atak na Czejenów nad Sand Creek miał na celu całkowite ich zniszczenie i nieważne,że byli to pokojowo nastawieni ludzie. Nie twierdzę, że wszyscy indianie byli szlachetni i uczciwi, ale napewno większą winę ponoszą biali.
2007-08-12 Paweł
Hans to dlatego że jest to twoja pierwsza przeczytana książka Pana Wojtczaka o tematyce przyczyn i wojen z indianami,wobec tego można przemilczeć twoją recenzję. Proponuję przeczytać "Big Hole 1877" i poniekąd "Quebec 1759" oraz "Detroit 1757" Pana Sudaka.Jeśli chodzi o "Sand Creek 1864" to książka, tak jak pozostałe autorstwa Pana Wojtczaka, jest super.Ciekawe nad jaką książką pracuje obecnie Pan Jarosław ? Jaka by nie była na pewno kupię
2007-09-11 Filipdan
Książka robi wrażenie.Napisana lekkim przystępnym jezykiem.Znakomicie oddaje problem kolonizacji Zachodu,dominację białego nad tubylczą ludnością.Warto zapoznać się z tą pozycją.Znakomicie oddany jest dramat tamtych lat.Z jedenj strony wojna secesyjna pod szczytnymi hasłami Północy a z drugiej bezpardonowa eksterminacja Indian. Pod rozwagę i refleksję.

Napisz swoją recenzję