Mówią Wieki magazyn historyczny nr 5/2005 r.

Mówią Wieki magazyn historyczny nr 5/2005 r.
 
Autor: praca zbiorowa
Oprawa: miękka
Ilość stron: 64
Format: 205x295 mm
Wydawnictwo: Bellona
egzemplarz archiwalny
 
 
Miesięcznik historyczny adresowany głównie do młodzieży i miłośników historii. Może służyć jako pomoc naukowa dla nauczycieli tego przedmiotu. Celem pisma jest przekazywanie w przystępnej i atrakcyjnej formie ważnych faktów i zagadnień z dziejów rodzimych i powszechnych, zgodnych z najnowszymi ustaleniami historiografii. W numerze majowym m.in. DZIEŃ ZWYCIĘSTWA: CZY TAKŻE DLA POLAKÓW?, POWSTRZYMAĆ IMPERIUM STALINA, WOJNA PRZEŁOŻONA. Bośniacki kryzys aneksyjny 1908/1909, ŁUK I MIECZ. Najazdy tatarskie na Polskę i Litwę w XV wieku, KARCZMARZE, SŁODOWNICY I INNI. Kto warzył piwo w średniowiecznych Czechach. OD REDAKCJI MÓWIĄ WIEKI W maju obchodzimy okrągłą 60 rocznicę zakończenia drugiej wojny światowej. Pytanie nasuwa się samo: czy dla Polski i Polaków była to chwila rzeczywistego zwycięstwa? Czy naród, który pierwszy chwycił za broń przeciw hitleryzmowi, miał powody do zadowolenia w chwili ostatecznego złamania tego zbrodniczego reżimu? Wydaje się, że społeczeństwo jest w tej sprawie podzielone jak żadne inne, wciąż dają znać o sobie emocje. Nasze pismo nie chce wchodzić w bieżące spory polityczne, ale też nie może uchylać się od debaty o znaczeniu końca wojny dla Polski. Zaprosiliśmy do dyskusji dwóch znawców przedmiotu: prof. Eugeniusza Duraczyńskiego (niegdyś wieloletniego redaktora naczelnego "MÓWIĄ WIEKI") i dr Zbigniewa Wawra, którego teksty o wojnie nieraz gościły na naszych łamach. Historycy odsłaniają wiele mało znanych szerokiej publiczności faktów i okoliczności. Wyłania się z nich imponujący obraz polskiego czynu zbrojnego, o którym nie sposób powiedzieć, że został bez reszty zmarnowany, choć o kształcie powojennej Polski zdecydowały rozpędzone dywizje Stalina. Swoisty komentarz do tej dyskusji stanowi słynna "długa depesza" niedawno zmarłego (żył ponad sto lat!) Georgea F. Kennana, której fragmenty drukujemy w tym numerze. Kennan, wówczas amerykański dyplomata w Moskwie, niezwykle wnikliwie analizuje naturę władzy sowieckiej. Ba, nie tylko sowieckiej, albowiem komunistyczny totalitaryzm korzystał do woli z ugruntowanej tradycji postrzegania Rosji jako oblężonej twierdzy. Poczucie zagrożenia ze strony Zachodu (czyli także Polski) urosło tam do rangi fundamentalnej zasady rządów. Prawda, Stalin twórczo ja rozwinął, ale czy dziś nie "wraca nowe". Pozostaje nadzieja, że przyjdą jeszcze dla Rosji czasy, w których spostrzeżenia Kennana przestaną być aktualne.
 

Napisz swoją recenzję