Chancellorsville 1863

Chancellorsville 1863
 
Autor: Jan Szkudliński
Oprawa: miękka
Ilość stron: 240
Format: 130x200 mm
Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 8311103658
egzemplarz archiwalny
 
 
Była godzina 17.30. Do gen. Rodesa podjechał "Stonewall" Jackson i zapytał: "- Generale Rodes, czy jest pan gotów? - Tak jest! - padła odpowiedź młodego dywizjonera. - Może pan zatem ruszać!" Dla żołnierzy federalnych pierwszą oznaką nadciągającego uderzenia były trzaski łamanych gałęzi i panika, jaka raptownie ogarnęła ptactwo i zwierzynę leśną, które masowo uciekały przed długą na przeszło milę, zwartą linią korpusu Jacksona. Z zarośli wybiegały śmiertelnie przerażone króliki, jelenie, a niektórzy świadkowie wspominali też o młodym niedźwiedziu. Za tą leśną forpocztą oczom zdumionych żołnierzy federalnych ukazała się podwójna linia ubranych w szare i brunatne mundury żołnierzy, nad którymi powiewały dumnie flagi Rebeii. Książka przedstawia najbardziej błyskotliwe zwycięstwo najsłynniejszego generała skonfederowanych Stanów, Roberta E. Lee. Sukces udało się osiągnąć dzięki perfekcyjnemu wcieleniu w życie zasady ekonomii sił i żelaznej konsekwencji w trzymaniu się raz powziętej decyzji, mimo że został on okupiony dużymi stratami w ludziach.
 
Historyczne Bitwy

Recenzje (11)ukryjpokaż

2006-05-30 JohnnyReb
Książka, bardzo ładnie napisana. Dokładnie przedstawiona zarówno sama bitwa jak i obie armie. Krótkie biografie niektórych dowódców, oraz w skrócie przedstawione losy wojny na froncie wschodnim. Zdecydowanie polecam tę książkę, naprawdę warto ją przeczytać.
2006-06-02 madmax2
Znakomita pozycja. Przeczytałem praktycznie w jedno popołudnie. Niezłe ilustracje i świetne mapy, ze szczegółowym wkazaniem przebiegu działań każdego dnia bitwy. Autor dokonał bardzo ciekawej i dogłębnej analizy bitwy, jej wyników i skutków. Pokusił się również o odbiegającą od stereotypów opinię o gen. Hooker' rze i swoje stanowisko przekonywująco uzasadnił. Ogólnie dla kogoś kto interesuje się tematyką wojny secesyjnej pozycja obowiązkowa. Czekam na kolejne publikacje tego autora.
2006-06-05 kula
Doskonała pozycja. Minimalnie krótki rys historyczny, interesująca analiza wojskowości walczących stron - rozdział którego często brakuje lub potraktowany jest po macoszemu, po czym następuje dokładna analiza bitwy, śledzenie której ułatwiają mapki. Gorąco polecam jak moi poprzednicy, również oczekując kolejnych tomów autora w tej serii.
2006-06-05 Paweł
Zgadzam się z rozmówcami. Świetny opis bitwy, dobre mapy, niezłe fotografie głównych dowódców i jedyne do czego mogę się przyczepić to zdjęcia samej bitwy, gdyz widziałem lepsze dotyczące tej batalli.Żałować można jeszcze, że ilustracje na okładkach tej serii nie projektuje pan Paweł Głodek. Ogólnie książka super, czekam na następną, może: pierwsza bitwa pod Bull Run lub Fredericksburg
2006-06-09 Kotwicz
Z energią usiądę do czytania niniejszej książki. Mam też nadzieję, że niedługo wyjdzie książka "Atlanta 1864" o błyskotliwej kampanii XIX - wiecznego Pattona, czyli generała Shermana. Byłoby co czytać! Pozdrawiam: Kotwicz.
2006-06-07 Wolf
Bardzo dobra książka. Zgadzam się ze swoimi przedmówcami co do jej merytorycznej wartości. Czytało się ją bardzo lekko. Pan Szkudliński trzyma wysoki poziom poprzednich wydawnictw z tego okresu, tj. Gettysburga i Vicksburga. Z niecierpliwością oczekuję na kolejną pozycję z amerykańskiej wojny domowej. Mam nadzieję, że przeczytam coś o bitwach pod Bull Run, Shiloh, Fredericksburgu, Antietam, Chatanooga, czy może Petersburgu... a może jeszcze coś innego. Czekam!
2006-06-07 tom
Trzecia ksiazka opisujaca jedna z wielkich bitew wojny secesyjnej.Moj ulubiony temat historyczny.Chociaz po takich gigantach jak GETTYSBURG i VICKSBURG bellona powinna wydac-ANTIETAM 1862 oraz SHILOH 1862.Bardzo dobrze napisana ale jest kilka niescislosci.Autor sie uparl ze front wschodni tej wojny byl decydujacy?????.Oba fronty byly wazne. W bitwie pod antietam przewaga unionistow wynosila 2:1 a nie 3:1. Bitwa pod chattanooga miala miejsce w 1863 a nie 1864.ale generalnie ksiazka jest ok.Czekam na inne pozycje z tego okresu.
2006-08-17 Michał
Shiloh raczej nie wyjdzie, gdyż opis tej bitwy znalazł się już w książce Vicksburg 1862-63.
2006-09-21 Wysoki
Generalnie zgadzam się z pochwałami moich przedmówców, ale dodałbym jednak do nich parę łyżek dziegciu: 1. mapy - przydałoby się zaznaczyć dosyć ważne dla przebiegu akcji Hazel Grove i Fairview; 2. jednostki - brak podania liczebności chociażby korpusów i dywizji (a są dostępne, sam autor przecież wylicza nam na końcu % strat, rozumiem, że na podstawie jakichś właśnie danych), w Ordre de Bataille trochę błędów, np. w "Lekkiej Dywizji" brak Brygady Thomasa (14,35,45 i 49 z Georgii) chociaż występuje ona na str. 122, a także rezerwy artylerii armijnej Południa ( baony Cutta - 2 baterie i Nelsona - 3 baterie); po stronie Północy braków jeszcze więcej: - w 1 Bryg 1 Dyw III K brak 68 pułku z Pensylwanii - w 1 Bryg 3 Dyw III K 86 i 124 pułki są z NY - w 2 Bryg 2 Dyw V K brak 17 pułku USA - w 1 Dyw VI K brak provost guard - 4 pułku z New Jersey i artylerii dywizyjnej - 4 baterie - w 2 Dyw VI K brak artylerii dywizyjnej - 2 baterie - w Dywizji Lekkiej VI K artyleria to nie 3 sam. pułk lekki ale 3 sam. bateria lekka - oprócz wymienienia armijnej rezerwy artylerii brak innych jednostek armijnych: Bryg Inżynieryjnej (15, 50 pułki inż z NY, baon inż USA) oraz pełniących obowiązki provost guard kwatery głównej, jej ochrony i osłony kolei w sumie 7 pułków piechoty, 2 pułków kawalerii i 2 baterii artylerii.
2006-10-30 Kuba
Książka bardzo dobra - prosty, przystepny język, co bardzo sobie cenie, a jednocześnie szczegółowy opis ostatniej większej wygranej bitwy wojsk Konfederacji na zachodzie. Ocena pozycji: 5. SERDECZNIE POLECAM!!!
2008-07-07 alf
Dobra...mimo pewnych nieścisłości i braków, czyta się dobrze. Brakowało mi trochę szerszego opisu działań kawalerii obu stron.

Napisz swoją recenzję