Benewent 275 p.n.e.

Benewent 275 p.n.e.
 
Autor: Krzysztof Kęciek
Oprawa: miękka
Ilość stron: 232
Format: 130x200 mm
Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 8311093784
egzemplarz archiwalny
 
 
Znakomita książka, pełna szczegółowych, dynamicznych opisów, ukazuje działania króla Epiru, Pyrrusa w wojnie przeciwko Rzymowi. W intrygujący sposób przedstawia jak nie rozstrzygnięta bitwa pod Beneventem zmusiła władcę Epiru do wycofania się z Italii i rezygnacji z planów podboju Rzymu. ...najeżony ostrzami pancerny walec Pyrrusa ruszył do natarcia po raz czwarty. Pod straszliwym naporem linia rzymska zaczęła się łamać. Czujny wódz z Epiru natychmiast pojął, że czas wysłać do boju słonie. Dwadzieścia kolosów w jaskrawym wojennym przybraniu ruszyło ciężkim kłusem na żołnierzy konsula. Słonie trąbiły dziko, a wojownicy miotali z ich grzbietów pocisk za pociskiem. Rzymianie zamarli z przerażenia – nigdy przedtem nie widzieli takich potworów. Słonie szarżowały na rzymską konnicę, chroniącą flanki legionów. Niektóre konie zrzucały jeźdźców i uciekały w popłochu. Wtedy Pyrrus posłał swą doborową tesalską konnicę na odsłonięte skrzydła chwiejących się już legionów. W mgnieniu oka linia bojowa Rzymian poszła w rozsypkę. Legioniści rzucili się do panicznej ucieczki za mur saris.
 

Recenzje (9)ukryjpokaż

2003-09-01 Piotrek
Bardzo solidne opracowanie bitwy, autor sięgnął nie tylko do literatury naukowej, ale i do wiadomości ukrytych w internecie. Opisy są dynamiczne i szczegółowe, często uderzają celne spostrzeżenia i śmiałe wnioski wysuwane przez autora. Wadą moim zdaniem jest brak dokładniejszych wiadomości na temat uzbrojenia i technik walki Rzymian i wojsk Pyrrusa, chociaż z drugiej strony wyraźnie widać, że autora bardziej interesowały ustawienie i ruchy poszczególnych jednostek oraz sam przebieg bitwy. OGÓLNIE: GORĄCO POLECAM, WARTO PRZECZYTAĆ
2005-06-08 Purvis
zgadzam się z przedmówcą, książka godna polecenia, a dla każdego zainteresowanego wojskowością tego okresu-pozycja obowiązkowa.
2005-06-20 Wasiu
KSIAZKA GODNA POLECENIA Z TRZECH POWODOW: 1)DOBRY AUTOR 2)DOBRY TEKST 3)CIEKAWY TEMAT
2006-02-21 So-Khan
Znakomita pozycja! Pierwsza książka Krzysztofa Kęćka jaką przeczytałem i nie zawiodłem się. Ten facet świetnie pisze. Benewent czyta się w napięciu i z ogromnym zainteresowaniem. Po lekturze wychodzi na jaw wiele nieznanych dotąd faktów. Autor przedstawia zmagania Rzymian z królem Epiru nie pomijając żadnych szczegółów, a żywot Pyrrusa jest dosłownie odyseją - zakończenie niesamowite.
2006-04-19 Legio
Książka wyśmienita. Najciekawsza pozycja opisująca działania wojenne Rzymu. Autor nie zanudza jak to miało miejsce w innych książkach. Polecam.
2006-12-01 marcin
Brawo za książkę i za ilustrację na okładce. Już nigdy nie użyję zwrotu "Pyrrusowe zwycięstwo". Epirota był po prostu skazany na klęskę. Wylądował w Italii z 25 000 wojska i wcale nie wytracił go w krwawych bitwach. Pod Benewentem chcąc uniknąc strat po prostu wycofał się, a przecież wcześniej zwyciężył pod Herakleją i "zremisował" pod Ascoli. Przez kilka lat wprost upokarzał Rzymian bezkarnie operując w Italii. W końcu jednak większość sił wraz z Pyrrusem, nierozbita bezpiecznie wróciła do Epiru. Ajakida nie był półgłówkiem tracących swoich żołnieży w bezsensownych starciach, jak wmówiła to współczesnym rzymska propaganda, tylko dlatego, że utarł nosa pysznej "nierządnicy z siedmiu wzgórz".
2007-06-16 Janusz
Autor prezentuje zupełnie nowe spojrzenie na osobę Pyrrusa i jego działalność, a swoją drogą jak długo utrzymują się propagandowe stereotypy.Ciekawie również wygląda porównanie sposobów walki rzymskich legionów i falangi. Warto siegnąć po tę kiążkę.
2007-08-14 Bronek
Bardzo dobra i bardzo ciekawa książka. Właśnie takie tytuły decydują o jakości tego cyklu. To, co jest szczególnie warte podkreślenia to nowatorskie podejście do tematu i bohaterów tamtych wydarzeń. Autor nie powiela żadnych podręcznikowych, utartych poglądów ukształtowanych przez rzymską propagandę karzącym nam wierzyć, że Pyrrus był takim starożytnym oszołomem. K. Kęciek przekazuje nam zupełnie inna sylwetkę króla Epiru i zupełnie inny opis tamtych wydarzeń niż te, do jakich przywykliśmy już od tysiącleci! Tak, tak! I jakie bezmyślnie powielają gnuśni historycy. Cześć i chwała mu za to, za wnikliwość i odwagę prezentowania nowego spojrzenia oraz walkę ze stereotypami. Zastanawia mnie, czemu autor nadał swemu dziełu tytuł Benewent, skoro jest to najsłabiej udokumentowana wielka bitwa Pyrrusa z rzymianami, a najlepiej i najdokładniej opisana jest ta pierwsza batalia pod Herakleją, czemu wiec nie „Herakleja 280 p.n.e.”? Świetny autor, potwierdził to równie ciekawym Kynoskefalaj.
2007-12-24 Martin
jak powyżej :-) aktualnie czytam Wojnę Hanibala tego samego autora i ten sam poziom Martin

Napisz swoją recenzję