Kircholm 1605

Kircholm 1605
 
Autor: Henryk Wisner
Oprawa: miękka
Ilość stron: 168
Format: 130x200 mm
Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 8311100322
egzemplarz archiwalny
 
 
Relacja z jednego z najbardziej znanych zwycięstw Rzeczypospolitej, będącego zasługą jednego z największych wodzów – hetmana Jana Karola Chodkiewicza. W bitwie, stoczonej 27 września 1605 r. w Inflantach, podczas wojny polsko-szwedzkiej, naprzeciw siebie stanęły: armia króla szwedzkiego Karola IX i znacznie mniej liczne wojska polskie. Tak rozpoczynają się dzieje mistrzowskiego dowodzenia jazdą polską. Zwycięstwo Polaków nad Szwedami – postrzegane w Europie również jako triumf katolików nad protestantami – odbiło się w ówczesnym świecie głośnym echem. Jego opisy publikowano w Rzymie, Wenecji i Augsburgu. Z lewego skrzydła ruszył z 910 jeźdźcami Tomasz Dąbrowa. Zatoczył łuk, aby uderzyć z wiatrem, by kurzawa utrudniła śledzenie jego poczynań i sił. Rajtarzy prawego skrzydła Szwedów stawili opór tylko przez krótką chwilę, po czym rzucili się do ucieczki, powodując zamieszanie wśród piechoty trzeciego rzutu. W pogoń za nimi ruszyły na rozkaz hetmana chorągwie tatarskie. Rajtaria lewego skrzydła, nie widząc w powstałej kurzawie, co się dzieje, nie wątpiąc w sukces, ruszyła ku Dźwinie,, by zamknąć pierścień wokół walczących. Starli się z 650 husarzami pułku Jana Piotra Sapiehy. Rozgorzała zacięta walka. Dla jej rozstrzygnięcia król pchnął odwód, w odpowiedzi na co Jan Karol Chodkiewicz wprowadził do walki dwie chorągwie husarskie, pewnie 200 ludzi Teodora Lackiego, których naporu rajtarzy już nie wytrzymali.
 

Recenzje (6)ukryjpokaż

2005-02-05 Wdowa
Dobrze się stało, że wznowiono tę pozycję w nowym,zawierającym nowy materiał wydaniu. Książka bardzo ciekawa, przeczytałem na gorąco.POLECAM!
2005-03-27 Boromir
Dobra książka. Nie jest rewelacyjna ale ciekawa i warta przeczytania. Autor bardzo ładnie opisuje konflikt Polsko – Szwedzki na przełomie XVI i XVII wieku. Świetnym pomysłem Było podanie licznych list oddziałów armii Polskiej w rożnych momentach wojny. Dowiadujemy się kto był dowódcą danego oddziału, ile liczył on Ludzi a czasami nawet barwy chorągwi i ubrania! Najpierw Pan Wisner opowiada o konflikcie Polsko – Szwedzkim w tym okresie. Potem pisze dokładnie o Janie Karolu Chodkiewiczu. Jest to jakby mini – biografia dowódcy. I tak dochodzimy do opisu samej bitwy. Jest on o wiele za krótki! Prawda, Kirchom był również bardzo krótką bitwą ale pan Henryk mógłby na przykład zacytować opis bitwy z różnych źródeł tak jak w książce "Koronowo 1410" pana Piotra Derdeja. Po bitwie Autor opisuje jeszcze dalsze wydarzenia roku 1605 i sytuacje Polsko – Szwedzką po bitwie. Mimo paru wad jest to książka dobra. Dobra ale nic poza tym.
2005-04-15 Waszkowski-Wasiu
Dobra monografia opisująca mało znany wśród zwykłych "śmiertelników". Dobrze opisane działania bojowe,opis J.K.Chodkiewicz i sama bitwa. Daje tą książkę do kanonu HB-eków. Co daje także do zrozumienia, że Bellona wydała kolejny bestseller.
2005-09-11 henry
Przeczytalem najnowsze wydanie tej książki,jak i tej wydanej w 1987r. Pan Wisner dolożył starań, żeby przekazać czytelnikowi , wszystko, to co nowego wiadomo o bitwie. Książka napisana dostępnie i interesujaco, ujawniająca problemy wojsk Rzeczypospolitej i Litwy, borykające się z żoldem i zaopatrzeniem. Wojna inflancka jak i bitwa pod Kircholmem, moim zdaniem jest za malo wyszczególniona. Możliwe że bitwa kircholmska trwala tylko pól godziny, ale w 400 rocznicę, chciałoby się więcej o niej dowiedzieć. Na pocieszenie w internecie (www.jasinski.co.uk), wyszszególniona jest bitwa pod Kircholmem z dokladnymi mapkami jej przebiegu ,jak i całej wojny inflanckiej. Niestety tekst tylko dla tych co znają angielski
2006-12-19 ATAMAN
Kircholm to jedna ze słabszych pozycji HB, chyba, że kogoś bardziej ciekawią bardziej poczynania naszego króla Zygmunta III niż sama bitwa. Po przeczytani czułem mały niedosyt. Ale osądźcie sami!!!!!! Moja ocena to 4-.
2009-01-30 JP
A moim zdaniem bardzo dobra książka dla bardziej wymagającego czytelnika. Materiały źródłowe doskonale dobrane i wykorzystane, widać że Autor (wybitny znawca epoki) zna się na rzeczy. Nie każdy musi być Pawłem Rochalą.

Napisz swoją recenzję