Donos na Polonię czyli jest jak jest

Donos na Polonię czyli jest jak jest
 
Autor: Andrzej Niewinny Dobrowolski
Oprawa: twarda
Ilość stron: 224
Format: 170x240 mm
Wydawnictwo: FUNDACJA KULTURY POLSKIEJ w SZWECJI
ISBN: 8311102163
egzemplarz archiwalny
 
 
OD WYDAWCY Teksty zebrane w tej książce tyczą przede wszystkim nas, Polaków. Żyjących zarówno poza granicami Ojczyzny, jak i nad Wisłą, złączonych podobieństwem cech charakteru, obyczajów, upodobań. Tak jedni, jak i drudzy odnajdą w nich potwierdzenie własnych przemyśleń, bądź ich zaprzeczenie. Rzadko zdarza się, by w lekkiej, nie stroniącej od humoru formie zawarto tak wiele ważnych, płynących z osobistego doświadczenia refleksji. Ich charakterystyczną wartością jest to, że nie objawiają prawdy ex cathedra, lecz prowokują do konfrontacji myśli Autora z wiedzą o życiu samego Czytelnika. Felietony są odzwierciedleniem rzeczywistości czasów ostatnich, obecnych, podczas gdy sceną wydarzeń krótkich utworów literackich zawartych w części drugiej są odchodzące w zapomnienie sześćdziesiąte i siedemdziesiąte lata tak zwanego peerelu. Odbiorcy znajdujący przyjemność w odkrywaniu pod tzw. realistyczną powierzchnią przekazu domniemań natury ogólniejszej, z pewnością nie zostaną pozbawieni satysfakcji. Podkreślone ilustracjami i zebrane na osobnych stronicach sentencje są zdaniami wyjętymi z tekstów. Niekiedy uładzonymi nieco przez Autora, by usankcjonować ich samodzielną obecność. Mając do wyboru wiele sposobów uszeregowania felietonów, zdecydowaliśmy się - poza jednym uzasadnionym wyjątkiem - na porządek alfabetyczny. Powoduje to, że teksty bardziej dosłowne sąsiadują niekiedy z prezentacją wysublimowaną, zaś późniejsze wyprzedzają napisane wcześniej. Jest to wszak o tyle bez znaczenia, że - jak wiadomo - wiek nie musi świadczyć o młodości, podobnie jak piękno o urodzie. Część utworów, prócz czasopism w Polsce, publikowana była w kilkudziesięciu polonijnych wydawnictwach w Europie, Ameryce, Australii i w Afryce, lecz - jak to bywa z krótką formą - zaistniały, zabłysnęły i przygasły. Dlatego idea zebrania tekstów w jedną całość wydaje się nam przedsięwzięciem ze wszech miar słusznym. Czy przekonanie owo jest właściwe, pozostawiamy łaskawej ocenie Czytelników.
 

Napisz swoją recenzję