Konstantynopol 1453

Konstantynopol 1453
 
Autor: Marian Witasek
Oprawa: miękka
Ilość stron: 240
Format: 130x200 mm
Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 8311109486
egzemplarz archiwalny
 
 
"Sułtan był niespokojny, zdawał sobie bowiem sprawę, że jeśli jego ulubieńcy go zawiodą i nie wedrą się do miasta, prowadzenie dalszego oblężenia będzie niemożliwe. Szybko wydawał rozkazy, by chrześcijanie nie zdążyli naprawić szkód wyrządzonych przez Anatolijczyków. Zintensyfikował się ostrzał prowadzony z dział, katapult i łuków. Janczarzy w doskonałym szyku, przy wojskowej muzyce, ruszyli do natarcia. W pierwszej fazie ataku prowadził ich sam sułtan, dopiero przy samej fosie zatrzymał się i wykrzykiwał słowa zachęty do każdej fali janczarów, która go mijała. Doskonale wyszkoleni, uzbrojeni i opancerzeni gwardziści sułtana doszli do palisady." Upadek Cesarstwa Rzymskiego nie spowodował zagłady cywilizacji rzymskiej. Przetrwała, wzbogacona elementami wschodniego chrześcijaństwa, jeszcze tysiąc lat w Cesarstwie Bizantyjskim - które, choć niejeden raz przechodziło kryzys wywołany najazdami Arabów, Persów, Seldżuków, krzyżowców czy Bułgarów, potrafiło w średniowieczu zachować dominującą pozycję na styku Europy, Azji i Afryki. Dopiero zagrożenie ze strony Turków osmańskich okazało się przełomowe i brzemienne w skutkach. Spóźnione i mało energiczne próby pomocy ze strony Europy Zachodniej nie przyniosły powodzenia. W 1453 r. osamotniony Konstantynopol padł. Tysiącletnie cesarstwo odeszło w mrok historii, a miasto - już pod nazwą Stambułu - zostało na kilka stuleci stolicą nowego imperium, Turcji.
 
Fragment książki SPIS TREŚCI Kup e-booka

Recenzje (4)ukryjpokaż

2008-02-26 Zbyszek
Książka ciekawie opisująca koniec Bizancjum. Może trochę zbyt obszernie, chodzi mi o ramy czasowe - 400 lat, autor ujął proces chylenia się ku upadkowi Cesarstwa. Z kolei szerzej można było opisać echa zajęcia Konsatntynopola w Europie Zachodniej (a nie tylko głównie we Włoszech). Tak jak poprzednia książka P. Witaska również ta jest godna polecenia. Czekam na kolejną pozycję o historii wojen z Imperium Osmańskim - opisującą bitwę pod Mohaczem. Zbigniew Galant
2008-03-01 Ali
Ksiązka jest nie na temat, do opisu walk o miasto autor przystepuje dopiero po 170 stronie, na 240 stron wszystkiego. Mam więc pytanie, czy ta książka powinna była ukazać sie w cyklu HB? Niech ktoś mądry mi odpowie.
2008-03-05 bittrich
Monografia bitwy morsko-lądowej o Konstantynopol w 1453 roku, w niezwykle obszerny sposób opisuje tło historyczne tej kampanii: historię Bizancjum, Wenecji, wypraw krzyżowych związanych z dziejami Bizancjum, ekspansję Turków osmańskich na Bałkanach i w Azji Mniejszej, bitwę o Konstantynopol opisując na kilkudziesięciu stronach tekstu. To trochę za mało jak na tytułową dla monografii batalię. Brak też opisu wojskowości bizantyjskiej, włoskiej i tureckiej z 1453 roku. Plusy tej pracy to ilustracje i mapy. Polecam!
2008-07-04 Ferrou
Książka jest jak najbardziej na temat. Fakt faktem autor zbyt obszernie opisał historię Bizancjum zanim doszło do ataku Turków na Konstantynopol (nie wydaje mi sie aby np. losy I krucjaty i zdobycie Jerozolimy przez "łacinników" w 1099r miało duży wpływ na późniejszą ekspansję turecką w obrębie Europy pd wsch). Natomiast zarzut Aliego co do umieszczenia opisu walk o Konstantynopol "dopiero" na 170 (całośc 240 stron)jest przynajmniej niesprawiedliwy. W większości pozycji z serii HB tytułowy wątek jest bezpośrednio poruszany dopiero "pod koniec" danej książki. Tak jest np. w: "Hastings 1066", "Hattin 1187", "Jerozolima 1099", "Bannockburn 1314" i wielu innych pozycjach

Napisz swoją recenzję